Biwak zamiast dobrego hotelu?

Dlaczego nie?  

Wybierając Glendoria Camp  zachowacie wszystkie typowe wygody dla hotelu, zyskując dodatkowo poczucie wolności jaką daje nieskrępowany kontakt z przyrodą.



Glamping powstał z myślą o tych, którzy chociaż bez luksusu podczas urlopu nie mogą się obejść, to jednak mają dość, wszędzie tak samo wyglądających hoteli molochów. Ten sposób na wakacje wymyślono na początku XX wieku, kiedy popularne stało się safari. Chodziło o zaspokojenie potrzeb zamożnych podróżników. W obozowiskach mieli oni do usług kucharzy, tragarzy i przewodników. Namioty były wyposażone w łóżka, perskie dywany i antyki. Glendoria Camp do tych tradycji nawiązuje.

Glendoria Camp  - biwak z wszelkimi wygodami.

Projektując Pokoje Namiotowe zależło nam na tym, aby  nasi Goście znaleźli się tak blisko natury, jak to tylko możliwe, nie rezygnując przy tym ze standardu gwarantowanego przez dobry hotel czy luksusowy pensjonat.

Tworząc Glendoria Camp wykorzystaliśmy duże namioty w stylu afrykańskiego safari. W  każdym są: 30 metrowy salon z sypialnią, wygodną łazienkę z ciepłą bieżącą wodą, prysznicem i toaletą. Wyposażenie stanowią kolonialne lub ręcznie robione meble, uzupełnione kolorowymi tkaninami i naturalnymi ozdobami.

Wakacje pełne przygód!

Glamping to doskonały wybór dla wszystkich, którzy już nasycili się luksusowymi hotelami i teraz szukają miejsc oryginalnych z niepowtarzalnym klimatem, a jednocześnie  nie chcą rezygnować z wysokiego standardu odpoczynku.

 

We wszystkich  Pokojach Namiotowych zamontowaliśmy opalane drewnem kozy, które przyjemnie ogrzewają namiot w chłodniejsze wieczory. Po zapaleniu,  blask ognia pełga po wnętrzu namiotu tworząc  fantastyczną, pełną ciepła grę świateł.

Natura na wyciągniecie ręki.

Wiatr we włosach, nieograniczona przestrzeń, piękne widoki, odgłosy dzikich zwierząt, huk ogniska, pachnące ziołami łąki i niezliczone ptaki.  Wszystko to w Glendoria Camp macie w każdej chwili na wyciągnięcie ręki.  

Pokoje namiotowe są całkowicie wodoszczelne. Stoją na drewnianej podłodze wyniesionej ponad metr nad ziemię. Podwójny dach zapewnia pełną wodoszczelność, a w gorące dni zapobiega przegrzewaniu się wnętrza namiotu. 

W namiotach jest standardowa instalacja elektryczna. Są wyposażone w lodówkę, piec na drewno oraz  kącik do przygotowania kawy lub herbaty z czajnikiem. Elektryczne odstraszacze owadów eliminują problem komarów i innych insektów. Odpowiednie odległości między namiotami zapewniają naszym Gościom spokój i pełną prywatność. 

Camp Spa, wellness na łonie natury 

Nasze "polowe" hotelarstwo to nie tylko oryginalne noclegi. Strefa wellness, którą  w Glendorii nazwaliśmy Camp Spa wyrasta wprost z otaczającej nas natury i ściśle się z nią wiąże. Staraliśmy się osiągnąć idealną harmonię między światem człowieka, a mazurską przyrodą.

Zabiegi, rytuały oraz masaże oparte są wyłącznie o naturalne substancje i kosmetyki skomponowane tak, by przywrócić naszym Gościom wewnętrzną równowagę i pogodę ducha. 

SPA w środku lasu

Sauna, gorąca balia z jacuzzi, miejsca do kontemplacji i wyciszenia, pawilon do masażu, hamaki zawieszone wśród sosen  i wanna dla zakochanych w malinowym chruśniaku  - wszystko na wzgórzu, w prawdziwym lesie, doskonale wkomponowane w mazurską przyrodę.  

"Można śmiało polecić to miejsce na doskonały wypoczynek ze znajomymi. Sauna i Balia w środku lasu po zmroku robią niesamowite wrażenie. Luksus i natura - to trudno połączyć ale właściciele znają na to przepis".

Tripadvisor - niezależna opinia naszego Gościa.

Zadowoleni Goście, zachwycone Media... 

"Glendoria to niesamowite miejsce. Sielsko-anielsko to nie poetycka przesada. Kolacje przy świecach, ogniska z iluminacją z lamp naftowych, rząd krzesełek kinowych na lesistym wzgórzu „do podziwiania seansów zachodzącego słońca”…  A kiedy wieczorem na otaczających polach podniesie się mgła, cały świat zniknie  Glendoria będzie waszą bezpieczną wyspą w bezkresie".

Weranda Weekend, czerwiec 2014.



"Słoneczny poranek. Wychodzę z namiotu. W piżamie, choć mogłabym i bez niej. Do koła żadnych ludzi, żadnych domostw tylko przestrzeń i przyroda. Czuję się trochę jak w Afryce, tyle że zamiast sawanny są łąki, a zamiast ryków lwów słychać rżenie koni, w dali pasą się klacze z źrebakami. Za nimi jezioro".

National Geographic Travler - sierpień 2013.




Glendoria pełna oferta  |   Galeria  |   Camp Spa